Sprawdzamy CronusMAX Plus – nowa nadzieja czy czarna owca gamingu?

Członkowie naszego zespołu od zawsze lubią nowe gadżety. Sprawdzamy, testujemy, bawimy się i ostatnio xPsychopath-_-x wziął na warsztat CronusMAX Plus. Urządzenie wywołuje wśród graczy mieszane uczucia, więc postanowiliśmy dokładnie zapoznać się z tą demoniczną maszyną. Warto czy lepiej nie tracić gotówki? Zapraszamy na kilka słów o tym sprzęcie!

Na rynku mamy coraz to więcej konsol i każde nowe urządzenie trafia do klientów ze specjalnym, dedykowanym kontrolerem. Niektórzy lubią pady do Xboksa, inni preferują te od Sony, ale korporacje z Japonii oraz Ameryki nie współpracują ze sobą i nie pozwalają graczom na bezproblemowe „mieszanie” sprzętów. Nie jest to zbrodnia, czy też coś nowego, a raczej standardowa praktyka, jednak niektórzy gracze chcą poczuć wolność. Tę mityczną swobodę dostarcza CronusMAX Plus, czyli mały pendrive, dzięki któremu podłączymy każdy kontroler do każdej konsoli.

Sprzęt nie tylko pozwala na bezproblemowe (bez opóźnień) korzystanie z niededykowanych urządzeń, ale umożliwia również mapowanie przycisków oraz przygotowywanie specjalnych makr. Korzystanie z gadżetu jest legalne i firmy nie banują graczy korzystających z takich innowacji, ale oczywiście w Sieci pojawiają się skrajne opinie.

xPsychopath-_-x postanowił miał przyjemność dokładnie sprawdzić CronusMAX Plus, więc postanowiliśmy zadać mu kilka pytań. Paweł wziął na warsztat najnowszą wersję urządzenia i przez kilka tygodni przetestował każdą funkcję sprzętu.

CronusMAX Plus 1

Redakcja: Cześć Paweł, może na dobry początek wytłumacz naszym czytelnikom – jak działa CronusMAX Plus?

xPsychopath-_-x: Urządzenie Cronusmax Plus jest urządzeniem wielofunkcyjnym. Pozwala nam podłączyć każdy kontroler do każdej konsoli. Krótko mówiąc, jeśli byłeś zapalonym posiadaczem Xbox-a i przyzwyczaiłeś się do PS4, ale nadal nie potrafisz się przyzwyczaić do zmiany pada, to CMP jest właśnie dla Ciebie. Kontroler może być podłączony zarówno kablem jak i bezprzewodowo przy użyciu Bluetooth. Inną przydatną funkcją jest przypisywanie klawiszy według własnych uznań. Niestety CMP to też nic innego jak urządzenie “boostujące” grę. Dzięki niemu gracz może użyć takich funkcji jak “Rapid Fire” w każdej grze, czy chociażby ustawić automatyczne oznaczanie przeciwnika np. w The Last of Us. Każda gra posiada swoje własne pakiety, które wgrywamy na naszego pendrive’a i ustawić wedle naszych wymagań. Uważam, że tutaj znajdziemy kilka przydatnych funkcji, które nie ingerują za bardzo w nasze szanse w grze, jak na przykład automatyczny bieg w grach FPS, dzięki któremu nie musimy co chwilę wciskać analoga. Osobiście cieszę się z tej funkcji, gdyż przez to od premiery PS4 byłem zmuszony zakupić trzeciego pada.

R: Miałeś przyjemność podłączyć do PlayStation 4 kontroler z Xboksa One? Jak wrażenia?

P: Niestety nie miałem tej przyjemności, ale przyznam, że chciałbym pograć na Xbox One Elite Controller podpiętym pod PS4. Znajomy testował i bardzo sobie chwalił. Mam także w przyszłości zamiar podłączyć klawe z mychą i sprawdzić czy faktycznie daje sporą przewagę w grze, ale o tym opowiem… Następnym razem.

R: Gadżet pozwala na tworzenie makr i przypisywanie klawiszy – czy te funkcje działają działa bez problemu?

P: Tak, obie funkcje działają bez problemu. Jeżeli ktoś jest programistą to naprawdę z tym gadżetem ma spore pole do popisu oraz możliwości, które pozwolą na stworzenie “diabelskich” game pack’ów.

R: Czy Twoim zdaniem korzystanie z CronusMAX Plus powinno być standardem?

P: Moim zdaniem to CMP powinien być wycofany ze sprzedaży… Nie wspomnę już, że Sony czy Microsoft od około 3 lat nic z tym jeszcze nie zrobiły. Jednak korporacje chyba nie mogą na razie z tym nic zrobić, ponieważ CMP nie ingeruje w system. Obawiam się, że jeszcze trochę i CMP będzie sprzedawany w zestawie z konsolą (śmiech).


R: CronusMAX Plus daje dużą przewagę? Czy urządzenie nie będzie w przyszłości problemem?

CronusMAX Plus 2P: 2-3 lata temu czytałem o tym produkcie, ale nie do końca wierzyłem w “moc” tego sprzętu. Nigdy także nie grałem na myszce. Przyznam się, że kiedyś testowałem FragFX na Killzone 2 (PS3), ale jakoś nie miałem do tego przekonania i sprzedałem po tygodniu. Zresztą wygodniej jest z padem siedzieć w fotelu lub leżeć na łóżku niż “garbić” się przy myszce. Jakiś czas temu braliśmy udział w Polskiej Lidze TLoU – to co tam się działo to brak słów. Ginąłem z “dziewiątki” (pistolet 9mm), którą przeciwnik strzelał serią, jak z karabinu i na dodatek z końca mapy. Do dzisiaj nie wiem czy korzystał z CMP czy z contollera z wmontowanym chipem “Rapid Fire”, ale to nie ma w tym momencie znaczenia. Od tamtej pory postanowiłem się wgłębić w temat. Zamówiłem pada z Rapid Fire w Niemczech. Dostałem maila, że ze względu na duże zainteresowanie okres oczekiwania przedłużył się do ok. 30 dni, więc podziękowałem i anulowałem zamówienie. Chwilę po tym była premiera BO3, więc zapomniałem o temacie. Pograłem jakiś czas i znowu zirytowało mnie to, że ginę od gościa który “wypluwa” we mnie z pistoletu serię “pestek”. Tak się złożyło, że mój znajomy kupił CMP i zaczął go testować na TLoU. Napisał mi tylko, że ten gadżet jest lepszy od premiery Uncharted 4. Po krótkim czasie kolejna osoba kupiła CMP i zaczęła testy na BO3. Oczom nie dowierzałem, gdy kumpel kładł 4-5 pod rząd biegnąc do przodu i się nie zatrzymując. Tamtego dnia powiedziałem “dość”. Kolejnego dnia wstałem z rana i zamówiłem CMP. Pod wieczór miałem już “diabełka” w domu. Zainstalowałem na lapku oraz ściągnąłem nowy soft. Odpaliłem program, a przed moimi oczami pojawiły się game packi do takich gier jak seria CODa czy BFa, nie wspomnę już o Fifie czy Mortal Kombat, a najbardziej rozbawił mnie game pack do bety U4, który faktycznie działał. Wracając do tematu to CMP daje przewagę. Na moim przykładzie… Nie uważam się za jakiegoś “mistrza”, ale moja średnia punktów na minutę w “blaszkach” wyniosła ok 400 i tak utrzymywała się prawie cały czas. Fakt, że grałem rożnymi broniami także raz była trochę wyższa a raz niższa. Po tygodniu testowania wzrosła o ok 20 “oczek”, ratio także wzrosło. Domyślam się, że osoby grające na myszce mają jeszcze większą przewagę. Od razu podkreślę, że jeżeli ktoś naprawdę jest słaby na online, to CMP mu nie pomoże w dużym stopniu, ale jeśli ktoś potrafi grać to życzę powodzenia drużynie po przeciwnej stronie. Podam przykład, gdzie dołączyłem z moim znajomym w połowie gry do serwera, w którym przegrywaliśmy ok. 50-70. Osoby grające często w BO3 wiedzą, że ciężko nadrobić 20 pkt. Oboje “odpaliliśmy” CMP i zagraliśmy na shotgunach. Mecz zakończył się wynikiem 100-95 na naszą korzyść (śmiech).

R: Mamy wrażenie, że sporym problemem będą turnieje online, w trakcie których część graczy będzie korzystać z tego sprzętu… Mamy rację?

P: Niestety to prawda. Turnieje online stały się problemem i będą dopóki firmy coś z tym nie zrobią. Moim zdaniem np. do konsoli PlayStation powinna być wyłącznie możliwość podłączenia tylko takich urządzeń, które produkuje marka Sony, a nie firma wypuszczająca “Turbo Pada” czy “gadżet”, który psuje cała zabawę i rozgrywkę. Każda firma chce zarobić, ale bez przesady. Jak nie wiadomo o co chodzi, to wiadomo, że chodzi o pieniądze. Uwierzcie mi, że przestałem grać w TLoU. Kilka miesięcy w ogóle nie wchodziłem na serwery. Teraz powróciłem i jak tylko widzę, że ktokolwiek z przeciwnej drużyny gra z “Rapid Fire” to od razu odpalam mojego “diabła”. “Kto cronusem wojuje ten od cronusa ginie”. Powtórzę to co powiedziałem w poprzednim wywiadzie – jak brać udział to tylko na LANie, gdzie widzę że przeciwnik siedzący obok gra ze mną “czysto”, a nie gamoń siedzący po drugiej “stronie ekranu” mający więcej kabli niż w elektrowni. Około 2 tygodni temu widziałem gościa mającego podpiętego CMP, który robił streama z Mortal Kombat. Współczuje do dzisiaj temu co grał przeciwko niemu (śmiech).

R: No dobra, dzięki za wiele cennych informacji… Na zakończenie – polecasz CronusMAX Plus?

P: Moja odpowiedź brzmi TAK i NIE. Ciężko odpowiedzieć na to pytanie. Nie chodzi tutaj o grę online fair play, tym bardziej kiedy uczestniczymy w turniejach. Nie podoba mi się, że osoby grające na konsoli używają myszek w grach z gatunku FPS. Chociaż z drugiej strony osoby grające na PC np. w FIFA czy Rocket League używają padów. Każdy w sumie gra na tym na czym lubi. Jeszcze trochę to będziemy mogli podłączyć skrzypce lub tamburyno (śmiech). Powiem tak… Polecam CMP dla tych, którym często “rozwala” się lewy analog od częstego “wciskania biegu” i nie chcą co kilka miesięcy kupować nowego pada. Teraz w żarcie polecę osobom, które żałują kasy na DLC z nowymi broniami do gier. Płacąc jednorazowo 250-300 zł masz lepsze (podrasowane) podstawowe bronie, które są za darmo dostępne w grze niż te które wyjdą w płatnym DLC (śmiech).

Poniżej możecie spojrzeć na prezentację możliwości CronusMAX Plus… I jak tutaj wygrać z taką maszyną?

Jedna myśl na temat “Sprawdzamy CronusMAX Plus – nowa nadzieja czy czarna owca gamingu?

Dodaj komentarz